Jak przetrwać… skażenie wody pitnej?

Odpowiedź wydaje się prosta: Najlepiej o tym nic nie wiedzieć… Tak też się stało w Trzcińsku-Zdroju. Pomimo zachęcającej nazwy miejscowości, woda w rejonie była skażona! Miejscowy Zakład Komunalny wiedział o sprawie, ale poinformował o tym mieszkańców dopiero… po miesiącu! Dlaczego? Pewnie myśleli, że jak ktoś nie będzie nic wiedział o skażeniu wody, to… pewnikiem nie zachoruje. Niestety, innego zdania jest Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gryfinie. Prawie cztery miesiące temu zostały pobrane próbki z trzech ujęć wody. Wyniki były już znane urzędnikom 30 lipca. W wodzie znaleziono m.in. rakotwórczy benzoapiren. Ale… mieszkańcy nie zostali o tym poinformowani. Bo i po co? Pewnie urzędnicy myśleli, że sprawa jakoś się po kościach rozejdzie, a woda… sama się wyczyści. Miejmy nadzieję, że nie wrzucali żab do zbiorników (celem czyszczenia wody). Jak odpowiedział kierownik zakładu, który wiedział o sprawie? Ot, dostał… mandat! Kierownik dostał 500 zł mandatu, kiedy ludzie pili przez miesiąc rakotwórczą wodę! Woda już podobno nie jest skażona. Więc i “modły” urzędników zostały wysłuchane. Sprawa ma trafić do prokuratury. Czy tak się stanie? Oby tylko nie bagatelizowali skażeń następnym razem.

Zdjęcie: https://radioszczecin.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *