Zwyrodnialec pozostanie w areszcie?

Doprawdy nie wiadomo, jak się zachować. Niektórym noże “same otwierają się w kieszeni”. Niektórzy płaczą na te wieści, inni znów zaciskają usta z wściekłości. Pozostaje jedno pytanie: Dlaczego tego typu ludzi nie zamyka się w szpitalach psychiatrycznych na całe ich marne życie? Chodzi tu o 19 letniego zwyrodnialca, który m.in. zszywał na żywca psu brzuch sznurkiem, najpierw oczywiście pociął go nożem, czy złamał kotu czaszkę, przetrącił miednicę itp. Znęcał się nad zwierzętami, w sposób bestialski, ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu – niestety – jedynie do 5 lat więzienia. Prokuratura wnioskowała o areszt, ale nie wiadomo czy sąd przychyli się do tego wniosku. Jeśli sąd nie wie, że człowiek znęcający się nad zwierzętami ma tylko jeden malutki krok do tego – aby zabijać i znęcać się nad ludźmi – najczęściej dziećmi, ponieważ one są od niego słabsze i nie potrafią się bronić. Patryk M. – bo o tego bandytę chodzi, najpierw włamał się do obcego mieszkania, a potem zakatował przebywające w nim zwierzę. Wydłubał psu oko, rozciął go i zszył sznurówką. Doprawdy ciężko zrozumieć co przeżywało to zwierzę. To niepojęte, że tacy bandyci poruszają się po naszych ulicach, są naszymi sąsiadami i pewnie doskonale się kryją. Zwracajmy uwagę na rozdzierające piski zwierząt przetrzymywanych w domach, reagujmy! Nie bądźmy pasywni, ponieważ taki zwyrodnialec może kiedyś dobrać się także do nas. Bandyta kilka dni temu próbował okraść miejscowe dzieci. Czy trzeba dużo, aby chciał je skrzywdzić?

Zdjęcie: http://radioszczecin.pl/

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *