Wypadek z udziałem motocyklisty i osobówki

Do tego niebezpiecznego wydarzenia doszło na skrzyżowaniu dwóch ulic w Szczecinie. Są to ulice Mieszka I i ul. Milczańska. Krótko po godzinie 18, na skrzyżowaniu „spotkali się” kierujący samochodem osobowym i kierujący motocyklem. Niestety, to motocyklista został odwieziony do szpitala. Na miejsce przyjechała policja i inne służby. Sprawa jest wyjaśniana. Na razie nie wiadomo, jak doszło do tego wypadku. Na pewno ktoś popełnił błąd i wcale nie znaczy, że był to kierujący motocyklem. Równie dobrze, kierowca samochodu osobowego mógł po prostu nie spojrzeć w lusterko – co zdarza się nagminnie na naszych ulicach – i potrącił motocyklistę. Także i ten ostatni mógł popełnić błąd, który skutkował przewiezieniem go do szpitala. Sprawa będzie skrupulatnie badana. Winny na pewno zostanie ukarany. Złą wiadomością jest ranny kierowca motoru, choć dobrze, że nic bardziej złożonego się nie stało. Jak wiadomo, przy takich „spotkaniach” może wydarzyć się wszystko, łącznie z ofiarami w ludziach. Uważajmy na drodze i patrzmy w lusterka naszych aut.

Zdjęcie: http://radioszczecin.pl/

18 – letni dilerzy w areszcie

Policja zatrzymała i aresztowała dwóch mężczyzn w wieku 18 – lat, którzy handlowali narkotykami. Znaleziono przy nich około 200 gram marihuany, sto tabletek ecstasy oraz amfetaminę. Tego ostatniego narkotyku 18 – latkowie nie mieli dużo, jednak każda ilość jest nielegalna. Poza „towarem”, policja znalazła przy podejrzanych trzy tysiące złotych. Te pieniądze prawdopodobnie pochodzą ze sprzedaży tego niebezpiecznego towaru. 18 – latkowie usłyszeli już zarzuty, nielegalnego wprowadzania do obrotu środków odurzających. Zostali oni aresztowani na razie na trzy miesiące. Na miejscu policja zatrzymała także 23 – letnią kobietę, przy której także znaleziono środki psychotropowe. Nie została ona jednak aresztowana, natomiast policja objęła podejrzaną policyjnym dozorem. Zgodnie z polskim prawem, za takie czyny może im grozić nawet 12 lat więzienia. Handel narkotykami jest zabroniony w Polsce. Jednak wielu ludzi nic sobie z tego nie robi. Chodzi oczywiście o pieniądze. Zdrowie jest jednakże ważniejsze i nie powinno się narażać go na chwilową przyjemność. Narkotyki – to duży błąd i prędzej, czy później każdy to zrozumie.

Zdjęcie: http://radioszczecin.pl/

Myśliwy kontra… samochód?

Myśliwy to ktoś, kto strzela do żywych zwierząt. To oczywiste. Robi to dla zabawy – nie dla jedzenia. Wielu, strzela do zwierząt dla adrenaliny. Po to, aby zabić. Jednak nie wszyscy myśliwi są źli. Jak w każdym środowisku, także i wśród myśliwych są ludzie prawi i uczynni oraz ludzie działający na pograniczu prawa. To właśnie oni są zakałą całej społeczności myśliwskiej. Co raz media donoszą o strzelaniu do samochodów, ludzi, psów w lesie. Oczywiście, takie strzały są przypadkowe, choć nie zawsze jest to jasne. Tak stało się także w miejscowości Bezpraw. Jeden z myśliwych – podczas polowania oddał strzał z ostrej broni, której kula trafiła w karoserię jadącego samochodu. Prowadząca auto kobieta został postrzelona w udo i podudzie. Kobieta zadzwoniła na policję. Myśliwy nie chce składać wyjaśnień. Mimo to, grozi mu do 3 lat więzienia, choć wydaje się, że jest to kara nie adekwatna do popełnionego czynu – ale prawo nie przewiduje niczego bardziej restrykcyjnego. A szkoda. W końcu mogła zginąć niewinna osoba.  Kobieta przeszła operację i obecnie znajduje się w stanie ogólnym dobrym. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Zdjęcie: http://radioszczecin.pl/

Muzeum Oręża Polskiego ma nową ekspozycję

Muzeum Oręża Polskiego z Kołobrzegu ma nową ekspozycję. Jest to tzw. Sybiracki Wagon Pamięci. Właśnie takimi wagonami wywożono Polaków w czasie II Wojny Światowej. Ich podróż kończyła się na Syberii. Od tego czasu minęło 77 lat. Dyrektorem muzeum jest Aleksander Ostasz. Mówi on, że sam wagon został podzielony na dwie części. W tamtym czasie, stalinowskie represje były wyjątkowo okrutne. Istnieje wiele książek, relacjonujących tamte wydarzenia. Jednak przeczytać o czymś, a zobaczyć to na własne oczy – to zupełnie inna historia. W wagonie ustawiono pryczę, piecyk, ale także są tam nowoczesne multimedia, na których zwiedzający mogą obejrzeć materiały z tamtych czasów oraz zdjęcia. Dziś wciąż żyją jeszcze osoby pamiętające tamte wydarzenia. Prezes Związku Sybiraków w Kołobrzegu Wanda Przybylska opowiada o tym, jak razem z matką i bratem podróżowała wtedy takim wagonem. Pamięta choroby i słabość wielu ludzi, którzy modlili się, śpiewali pieśni religijne i starali się jakoś przeżyć. Wagon Sybiraków można obejrzeć przy ul. Emilii Gierczak w Kołobrzegu. W czasie II Wojny Światowej wywieziono z Polski ponad 1,7 mln. osób.

Zdjęcie: http://radioszczecin.pl/

Pożar w kamienicy. Ludzie uciekali – jak stali

Przy ul. Kaszubskiej (obok placu Lotników) w poniedziałek wieczór doszło do zaprószenia ognia. Niestety, paliło się całe poddasze. Po ugaszeniu ognia, przystąpiono do oględzin, które zakończyły się dziś po godzinie 13.00. Zarówno policja, jak i prokuratura, nadzór budowlany, a także kominiarze sprawdzali, co mogło być przyczyną takiego stanu rzeczy. Dlaczego zapaliło się poddasze. Po ugaszeniu ognia, pozwolono niektórym mieszkańcom wejść do swoich mieszkań, w celu zabrania najpotrzebniejszych rzeczy oraz sprawdzenia ewentualnych szkód. Niestety, nie każdy mieszkaniec tej kamienicy miał taką możliwość. Kilkudziesięciu mieszkańców zostało ewakuowanych. Spędzili oni noc u rodzin. Niektórzy zostali rozlokowani w hotelu Vulcan w którym otrzymali ciepły posiłek i herbatę. Do tej akcji dołączyła się także Karczma Polska. To piękny gest wobec pogorzelców, choć większość mieszkań nie zostało spalonych, jednak ludzie musieli uciekać w piżamach, w nocy przed ogniem i zapewne najedli się mnóstwa strachu. Jedna osoba została ranna, ale najważniejsze jest, że nikt nie zginął. Rzeczy materialne łatwo można odzyskać. Zdrowia, lub nawet życia – niestety nie.

Zdjęcie: http://radioszczecin.pl/

Kolejny konflikt: ekolodzy – miasto

W każdym mieście są drzewa. Być może niezbyt widoczne, w końcu podróżując ulicami nie rozglądamy się za miejską przyrodą. Jednak te drzewa istnieją, rosną. A w ich konarach bytują różne gatunki ptaków. Paulina Łątka z biura prasowego Urzędu Miasta w Szczecinie mówi, że nawet jeśli miasto zdecyduje się jakieś drzewo wyciąć, to zaraz nasadza inne. Nie można więc powiedzieć że miasto niszczy zieleń w Szczecinie. Innego zdania są ekolodzy. Ich przedstawicielka Karolina Kulińska, reprezentująca inicjatywę społecznej straży ochrony zieleni w Szczecinie przekonuje, że miasto dąży do „przyrodniczej apokalipsy Szczecina”. Ekolodzy zarzucają prezydentowi, iż doprowadził do wyniszczenia ptaków na skwerze Telesfora Badetko. Mówią o łamaniu przepisów przez urzędników i robieniu tego, „co im się podoba”, bez względu na kruchą, szczecińską przyrodę. Protestujący złożyli w urzędzie miasta petycję, którą podpisało około stu osób. Sprzeciw dotyczy niszczenia przyrody w mieście i nie zwracania uwagi na potrzeby różnego gatunku ptaków, bytujących w mieście.

Zdjęcie: http://radioszczecin.pl/

Blokada drogi w Rzęśnicy

Na odcinku pomiędzy Złocieniem, a Drawskiem Pomorskim, mieszkańcy okolicznych terenów chcą chodzić przez godzinę po przejściu dla pieszych. Ich postulaty są proste i przejrzyste. Chodzi o spowolnienie ruchu na tym terenie. Mieszkańcy chcą także aby został zbudowany ciąg pieszo – rowerowy, od Rzęśnicy, do Złocieńca. Mają zamiar chodzić po przejściu dla pieszych do godziny 16.00. Już od kilku lat mieszkańcy tych terenów zwracają uwagę na niebezpieczny odcinek krajowej drogi. Wprawdzie mają przejście dla pieszych, jednak samochody zazwyczaj jadą dość szybko i nikomu nie chce się zatrzymywać. Stwarza to dość poważne zagrożenie nie tylko dla tych, co chcą przejść na drugą stronę ulicy, ale także dla tych, co to chcieliby iść poboczem drogi w sobie tylko wiadomym celu. Krajowa droga nr. 20 jest drogą dość mocno „obłożoną”. Praktycznie, samochody nie przestają tutaj jechać nawet w nocy. Ruch jest spory, więc nie ma się co dziwić mieszkańcom, że chcą zapewnić sobie i swoim bliskim maksimum bezpieczeństwa.

Zdjęcie:

Korupcja w Dolnej Odrze

Pieniądze szczęścia nie dają jednak jeśli ich brak, ludzie zrobią wszystko, aby je zdobyć. I nie ważne w jaki sposób. Jak to mówią: „okazja czyni złodzieja”. W tym wypadku, złodzieje byli nie tylko pracownikami Zespołu Elektrowni Dolna Odra. Piotr Kaczorek, rzecznik prasowy Centralnego Biura Antykorupcyjnego mówi, że surowiec (biomasa) potrzebny do działania elektrowni, nie spełniał jakościowych wymogów. Dlaczego więc był przyjmowany przez pracowników? Oczywiście… dla pieniędzy. W procederze brała udział grupa przestępcza, a sama elektrownia generowała milionowe straty. Agenci CBA ze Szczecina aresztowali kierowcę dostarczającego fałszywą biomasę, oraz pracownika. Są to kolejne zatrzymania i na pewno na tym się nie skończy. Wcześniej zostało zatrzymanych 40 osób. Są to nie tylko pracownicy elektrowni, ale także „biznesmeni”, a także przedstawiciele producentów biomasy oraz kierowcy ciężarówek dostarczających produkt na miejsce. Na razie „mówi się” o łapówce dla głównego inżyniera elektrowni w wysokości 50 tysięcy złotych. Ale agenci spodziewają się dalszych „rewelacji” i nowych wiadomości w tej sprawie. Cóż – „każdy orze – jak może”.

Zdjęcie: http://radioszczecin.pl/

Szczecińska ulica w remoncie

Chodzi o ulicę Sławomira w Szczecinie. Drogowcy wymieniają tam nawierzchnię. Wszyscy kierowcy muszą się liczyć z poważnymi utrudnieniami w tamtym rejonie. Remont ma potrwać do końca tego miesiąca. Podróżujący mogą spodziewać się utrudnień w obu kierunkach. Hanna Pieczyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego informuje, że wszyscy kierowcy powinni uważać, tzn. wzmóc swoją uwagę w czasie przejazdu ulicą. Stary asfalt jest zrywany, a na jego miejsce drogowcy kładą nową nawierzchnię. Oprócz nawierzchni, regulowana jest również infrastruktura podziemna. Prace będzie się prowadzić w ciągu dnia, a nie w nocy – jak to często bywa. Trzeba uważać na drogowców i na maszyny, pracujące na jezdni. Jeśli warunki pogodowe na to pozwolą, prace będą prowadzone do skutku – czyli do ich zakończenia. Jest wiele ulic, które są remontowane na terenie miasta. Prace są dotowane z zasobów Unii Europejskiej. Miejmy tylko nadzieję, że wykonawca będzie się starał szybko zakończyć swoje prace i udrożnić ruch drogowy.

Zdjęcie: http://radioszczecin.pl/