Dozór elektroniczny dla skazanych

Każdy skazany „konsumuje” publiczne pieniądze. Jeśli ktoś „zadrze” z prawem, najczęściej dostaje wyrok bezwzględnego więzienia. Ale przecież to człowiek i trzeba go w tym więzieniu utrzymywać. Musi jeść, spać itp. Kiedyś więźniowie pracowali. Dziś nie ma takiego obowiązku. Więźniowie są utrzymywani z publicznych pieniędzy i są to naprawdę duże pieniądze. Dlatego wymyślono specjalne bransoletki, zakładane więźniom na ręce, czy nogi. Taka bransoletka wysyła impuls, który dostarcza informacji, gdzie ów więzień się znajduje w czasie rzeczywistym. Coraz więcej więźniów „obrączkuje się”. Nad tą sprawą pochylił się urząd ochrony konkurencji. Sprawdza on, czy przetarg na rozwój takiego dozoru, nie padł czasem łupem zmowy cenowej. Więzienie jest drogie. Obrączki są tanie. Jeśli przypuszczenia się potwierdzą, może to być dotkliwy cios dla całego systemu. W 2015 roku było 48 tysięcy skazanych, którzy mogli przebywać w domu, z obrączką dozorującą. Wyobraźmy sobie, że wszyscy ci skazani nagle mają zgłosić się w więzieniach. Czy system to wytrzyma?

Zdjęcie: https://plus.gs24.pl/

Brak szacunku dla tzw. dóbr publicznych

Takim publicznym dobrem jest oczywiście (m.in.) rower miejski – tzw. Bike_S. Wiele osób bardzo sobie chwali tego typu komunikację. Jest tania, szybka (nic sobie nie robi z korków w mieście), oraz niezwykle wygodna. Można nawet przewozić ciężkie siatki z zakupami. O co zatem chodzi? Niestety, wielu ludzi nie przejmuje się tego typu publicznym dobrem. Dewastuje rowery ot tak: dla żartu, a potem porzuca je w uliczkach Szczecina. Ostatnio znaleziono tak bardzo zdewastowany rower miejski, że jak mówią serwisanci „po prostu ręce opadają”. Oczywiście, sprawa została zgłoszona na policję i miejmy nadzieję, że sprawca tego czynu zostanie ujęty. Oby tylko odpowiedział finansowo z własnej kieszeni, być może dałoby mu to, coś do myślenia. Choć z drugiej strony, tacy ludzie nie myślą, a przynajmniej nie znają szacunku dla przedmiotów, które do nich nie należą. Tydzień temu zostało zakupionych 50 rowerów miejskich. Już cztery są zniszczone.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/

 

 

Filary pod Trasą Zamkową zostaną usunięte

Zastępca prezydenta Szczecina, Marcin Pawlicki poinformował, że betonowe konstrukcje przy ulicach Energetyków i Bytomskiej, zostaną usunięte. Według niego, są one niepotrzebne i szpecą tylko przestrzeń. Zawnioskował on, aby na tamtejszy plac budowy weszły ekipy i usunęły 33 filary, które tylko szpecą wjazd i wyjazd z miasta. Całość prac potrwa około trzy miesiące. Te filary nie były postawione ot tak, dla czyjejś fantazji. Miały one utrzymywać kładki dla pieszych nad niezwykle ruchliwym ciągiem tamtejszych ulic. Niestety, ten projekt nigdy nie został zrealizowany. Być może brakło pieniędzy, być może była inna przyczyna. Faktem jest, że obecnie tylko szpecą tamtejszy teren i są jedynie atrakcyjne dla ludzi, lubiących malować po ścianach. Nie są to jednak atrakcyjne malowidła, dlatego wystąpiono z wnioskiem o zburzenie i usunięcie niepotrzebnych już filarów. Miejmy nadzieję, że firma, która zajęła się tą pracą, zdoła dotrzymać terminu i zlikwidować w/w filary w 90 dni – tak jak zadeklarowała.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/

Dopalacze znów trują

Do masowego zatrucia tymi niebezpiecznymi środkami, doszło w Trzebiatowie. Ofiarami są młodzi mieszkańcy Trzebiatowa – pomiędzy 16 a, 30 rokiem życia. Trafili oni do szpitala z poważnymi objawami zatrucia narkotycznego. Wielu trzeba było przypiąć pasami, ponieważ byli tak pobudzeni. Wskazali jednak, od kogo kupili nielegalne środki. Policja zatrzymała podejrzanego o handel dopalaczami. Jeszcze nie usłyszał on zarzutów, ale ma to się stać na przestrzeni dnia dzisiejszego. Dopalacze są jednym z najgorszych i najbardziej niebezpiecznych środków pobudzających, ponieważ nigdy nie wiadomo, z czego są zrobione. Pomimo ostrzeżeń, publikacji, nawet śmierci wielu młodych ludzi, dopalacze wciąż są kupowane i zażywane, jak cukierki. To bardzo niebezpieczny trend. Ci którzy je biorą, zupełnie nie przejmują się konsekwencjami. A przecież mogą nawet umrzeć. To bardzo dziwne postępowanie, jednak uzależnieni nie sprawdzają składu zawartości woreczków, czy pastylek. Ważne, że w ogóle je mają. Niestety, prędzej czy później, takie postępowanie źle się kończy. Sprawa jest w toku.

Zdjęcie: https://plus.gs24.pl/

 

 

Dzikie parkowanie w mieście

Nikt nie neguje tego, że aby zaparkować w mieście, potrzeba wiele cierpliwości, często determinacji i krążenia po ulicach w poszukiwaniu jakiegoś wolnego miejsca. Nie jest to nic nowego i zdarza się praktycznie we wszystkich miastach w Polsce (a pewnie i na świecie są takie „trendy”). Jednak, jeśli chcemy jechać do miasta samochodem, powinniśmy się z tym liczyć. Prawo dotyczy wszystkich, bez względu na to jakim samochodem jeżdżą oraz jakie mają ewentualne poparcie. Niestety, nie każdy tego prawa przestrzega. Dziś, o godzinie 13.06 na ul. Sowińskiego w Szczecinie, zostało zrobione zdjęcie mercedesa, którego kierowca zaparkował na chodniku, nie przejmując się niczym, ani nikim. Być może, gdyby sprawą zajęła się Straż Miejska i założyła blokady na koła, do kierowcy coś by dotarło. Choć prawdopodobnie i tak będzie parkował tam, gdzie tylko zechce, ponieważ tacy kierowcy uważają, że po to mają samochody, aby nimi jeździć i… parkować. Szczytem głupoty (w/g takich kierowców) jest korzystanie z komunikacji miejskiej. Przykro oglądać takie obrazki. W tym wypadku, kobieta z wózkiem musiała zejść na ruchliwą ulicę, aby ominąć „natręta na chodniku”.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/

 

Wyjątkowa bezmyślność kierowcy i pasażera Audi

Całe zdarzenie miało miejsce na ul. Wyszyńskiego. W zatokę autobusową, zaraz przed odjeżdżającym z przystanku autobusem, wjechało osobowe audi, z którego całkiem spokojnie wysiadała kobieta, zabierając z tylnego siedzenia swoją torbę. Kobieta wysiadała przed przednie drzwi, co nie przeszkodziło jej spokojnie otworzyć drzwi tylnych i zabrać swojej torby. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że kierowca audi zajechał drogę autobusowi, zmuszając go do nagłego hamowania, ponieważ… jego pasażerka chciała akurat tam wysiąść. Nie wiadomo kto kierował tym samochodem, ale był to zapewne ktoś niezbyt obyty w przepisach i zupełnie bez wyobraźni. Autobus, jako wyjątkowo ciężki pojazd, mógł zderzyć się z audi, przy okazji narażając zdrowie, (a może nawet życie) własnych pasażerów. Nagranie z autobusu zostało przekazane policji i zapewne zostaną podjęte niezbędne działania, mające na celu wyjaśnienie sprawy. To niepojęte, że jeszcze są tacy kierowcy, traktujący publiczne drogi jak własne podwórko. Zachowanie kierowcy audi, mogło doprowadzić do tragedii.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/

 

Darmowy bus … na telefon?

Już od tego piątku, na Arkonkę będzie można się dostać darmowym busem. Ale nie będzie tak zawsze. Darmowy bus zamierza kursować tylko do 23 czerwca. Po tym terminie jego kurs będzie regularny – czyli co 20 minut. Ale do tego czasu, wystarczy zadzwonić, aby bus nas z Arkonki zabrał. A wszystko przez remont ul. Arkońskiej. Właściwie – przebudowę, która obejmie ulicę Arkońską, a także skrzyżowania z al. Wojska Polskiego. W tym wypadku będzie niemożliwy wjazd na parking przy Arkonce i dojazd do niej. Uruchomiono więc bezpłatną linię autobusową. Dostępność na telefon jest przewidziana tylko do końca roku szkolnego. Autobus będzie dostępny na parkingu Netto przy Arkonce. Będzie można tam również znaleźć numer telefonu, pod który będzie można zadzwonić i przyjedzie po nas kierowca. Baseny na Arkonce będą czynne od 1 czerwca, od godziny 10.00. Warto skorzystać z tego typu transportu tym bardziej, że jest przecież całkowicie za darmo.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/

Dzień Dziecka w Szczecinie oficjalnie rozpoczęty

Już jutro rozpoczyna się coroczne święto wszystkich dzieci. Dzień Dziecka jest obchodzony 1 czerwca. W związku z tym, uczniowie szkoły podstawowej nr. 54 w Szczecinie, której patronem jest Janusz Korczak, rozpoczęli świętowanie od tradycyjnego pochodu na czele którego maszerował Król Maciuś I – bohater stworzony przez patrona ich szkoły. W paradzie wzięli udział uczniowie i nauczyciele oraz także rodzice. Wielu uczestników było przebranych w bajkowe stroje, które swoimi barwami szczególnie zwracały uwagę przechodniów. Uczestnicy marszu nieśli transparenty i pozdrawiali ludzi serdecznymi gestami. Dyrektorka szkoły Iwona Bogus mówi, że wszystkie dzieci wprost nie mogły się doczekać parady. Bardzo chętnie wzięły w niej udział. Prowadził je oczywiście Król Maciuś I – bohater książki Janusza Korczaka. Przed Urzędem Miasta, parada zatrzymała się na chwilę, ponieważ przed budynkiem urzędu oczekiwał na nich prezydent miasta Piotr Krzystek. Wszyscy uczestnicy bardzo sobie chwalą tego typu marsze i chętnie w nich uczestniczą.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/

Wypadek na prawobrzeżu

Na skrzyżowaniu ulic Gryfińskiej i Struga, doszło do zderzenia trzech pojazdów. W wypadku, najbardziej ucierpiał motocyklista, który został zabrany do szpitala. Droga jest zablokowana i raczej przez najbliższy czas będzie utrudnione dotarcie do centrum miasta, ponieważ ruch odbywa się tylko jednym pasem. Zablokowany jest także lewoskręt w kierunku Zdrojów. Zaistniały opóźnienia w komunikacji miejskiej. Linia pośpieszna B jest w najgorszej sytuacji. W wypadku, udział brał także autobus linii 93. Żaden pasażer nie ucierpiał w związku z tym zdarzeniem. Na razie nie ma dokładnych informacji o przyczynach i ewentualnych winnych. Policja będzie badać sprawę, a obecnie stara się udrożnić ulicę. Zazwyczaj do takich zdarzeń dochodzi wtedy, gdy ktoś się spieszy. Motocykliści jadą obok samochodów, wymuszając pierwszeństwo i „tworząc” sobie dodatkowy pas ruchu. Jeśli na jezdni są dwa pasy ruchu, motor powinien się poruszać jednym z nich. Niestety, wyprzedza i nie przejmuje się innymi użytkownikami ruchu, stając równolegle do samochodu, Wtedy stwarza zagrożenie na ulicy.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/