Pszczoły pojawiły się znacznie wcześniej od człowieka

Naukowcy dowodzą, że pszczoły pojawiły się na Ziemi około 120 mln lat temu. Czyli, pszczoły żyły już w czasach dinozaurów! Człowiek – pojawił się znacznie później. W Birmie, dwanaście lat temu odnaleziono bursztyn, w którym był zatopiony owad przypominający pszczołę. Miał on jedynie 2,95 mm długości. Po wielkości tego owada można podejrzewać, że rośliny z tamtych czasów nie posiadały zbyt dużych kwiatów. W dzisiejszych czasach pszczoły „pracują” dla ludzi. Ich praca jest wyceniana tylko w samej Polsce na ponad 4 miliardy złotych rocznie! Trzeba pamiętać, że dzięki pszczołom możemy mieć owoce, zapylają one bowiem 90% roślin owocowych. Gdyby pszczoły nagle zniknęły, naukowcy obliczyli, że ludziom zostały by jedynie jakieś 4 lata życia. Szanujmy pszczoły, bo one nas w praktyce karmią. I to, nie tylko miodem. Gdyby się tak zastanowić, to rzeczywiście człowiek nie mógłby istnieć bez tych owadów. Oczywiście, prędzej czy później „coś” byśmy wymyślili, tylko czy wystarczyłoby nam czasu?

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/

 

 

Osoby po 50-tce mają problem ze znalezieniem pracy?

Największym problemem osób po 50 – tym roku życia pozostaje nie kwestia znalezienia pracy, ale przekwalifikowania się na inne stanowisko. Takie osoby zazwyczaj nie są skore do uczenia się czegoś nowego, także pamięć  – statystycznie – jest nieco słabsza, niż jeszcze dziesięć, piętnaście lat temu. Poza tym, zmiany w tym wieku nigdy nie są dobrze widziane przez samych zainteresowanych. Dlaczego? Ponieważ nie mają oni „ani czasu, ani ochoty” na uczenie się czegoś nowego. Tłumaczą się tym, ze przecież trzeba pomóc dorosłym już dzieciom, choćby przy wychowywaniu wnuków. A przecież osoby w tym wieku to zazwyczaj „wulkan wiedzy i doświadczenia”. Pracodawcy chętnie zatrudnią także takiego pracownika, ponieważ będzie on bardziej wydajny, niż młody pracownik, który przecież może w każdej chwili „uciec” za granicę. Poza tym pracownicy w tym wieku są bardziej dokładni, cierpliwi i życzliwi dla ewentualnych klientów. Człowiek młody nie zawsze ma cierpliwość dla klienta, który nie może zdecydować się na to, co chce kupić. Dlatego tacy pracownicy (po 50-tce) zazwyczaj są chętniej zatrudniani przy kontaktach z klientami.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/

Oszuści wciąż w „natarciu”

Sposobów jest mnóstwo, aby oszukać naiwnych ludzi i tylko wyobraźnia może je ograniczać. Najczęściej, oszuści żerują na naszych emocjach. Jeśli np. dowiemy się, że nasza córka, lub syn, czy też wnuczek itp są poszkodowani w wypadku, zrobimy wszystko, aby im pomóc. Pewna kobieta odebrała telefon. Jej rozmówczyni relacjonowała z wielkimi emocjami wypadek córki owej pani. Nie zdążyła poprosić o pieniądze, ponieważ starsza pani powiedziała, że jej córka jest obecnie w domu. Kobieta po prostu rozłączyła się szybko. Ale nie zawsze tak jest. Pamiętajmy, że nawet przekazując pieniądze oszustom (wierząc im bezgranicznie) nie pomożemy w żaden sposób naszym bliskim. Nawet, gdyby doszło rzeczywiście do wypadku, pomocy udziela zawsze pogotowie ratunkowe, a nie jacyś oszuści. Także przekazywanie pieniędzy komuś obcemu mija się z celem. Jeśli chcemy pomóc, możemy zapytać, gdzie w takim razie znajduje się poszkodowany? Jeśli rozmówca się rozłączy, lub będzie kluczył – odpowiedź jest oczywista i należy się rozłączyć i zadzwonić na policję. Oszuści są zazwyczaj bardzo blisko domu ofiary i ją po prostu obserwują. 

Zdjęcie: https://plus.gs24.pl/

Policja zatrzymała poszukiwanego listem gończym

Cała akcja wydarzyła się na lotnisku w Szczecinie Goleniowie. Mundurowi z Placówki Straży Granicznej zauważyli mężczyznę, który był łudząco podobny do poszukiwanego listem gończym przestępcy, trudniącego się kradzieżami z włamaniem. Przyleciał on do kraju i zachowywał się normalnie, więc nikt na razie nie podejmował żadnej akcji. Jednak na lotnisku zauważono drugiego osobnika, bardzo podobnego do tego, który akurat wysiadł z samolotu. Zaczął się zachowywać nerwowo, kiedy zauważył funkcjonariuszy. Ci ostatni podjęli działania i zatrzymali podejrzanego. Okazało się, że jest to złodziej poszukiwany listem gończym i skazany prawomocnym wyrokiem sądu na 1,5 roku więzienia. 29 – latek do aresztu jednak się nie zgłosił. Wysłano więc za nim list gończy. Na lotnisko przybył, aby odebrać brata bliźniaka, który przyleciał właśnie z Londynu. Został on zatrzymany i przewieziony do Zakładu Karnego w Goleniowie. Trzeba było także sporządzić odpowiednią dokumentację, jednak tym razem mężczyzna już się nie wyłga od więzienia. Brat bliźniak musiał wrócić sam do domu.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/

Znaleziono psa

Dziś, w okolicach Tamy Pomorzańskiej, znaleziono dużego psa z wyglądu przypominającego owczarka niemieckiego. Nie wiadomo, czy pies uciekł od właściciela, czy też właściciel go porzucił. Pies jest nieco wystraszony i zagubiony. Nie wygląda na bardzo zabiedzonego, dlatego można się spodziewać, ze zaginął niedawno i właściciel szuka go intensywnie. Jeśli tak jest – to bardzo dobrze. Wiele słyszy się o porzuconych psach z powodów tak błahych, zż nawet nie chce się o tym myśleć. Nagminne wywożenie psów do lasu, ponieważ… ktoś chce jechać na wakacje, czy zwykłe wyrzucenie psa z samochodu – to tylko niektóre „grzeszki” właścicieli tych zwierząt. Jednak nie wszyscy są tacy. Często jest tak, że pies się czegoś przestraszy, wyrwie się z ręki swego pana i pogna gdzieś, przed siebie. Jeśli się zatrzyma, to zazwyczaj nie rozpoznaje terenu i nie wie, jak wrócić. Dlatego zwracamy się z prośbą do wszystkich ludzi – nie tylko tych kochających psy – aby zwrócili uwagę na zamieszczone zdjęcie. Być może rozpoznają tego owczarka i będą mogli pomóc w odnalezieniu jego pana.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/

Czy można zaufać bankom?

Jeśli już decydujemy się na założenie konta w jakimś banku, to każdy z nas ma inną praktykę sprawdzania, czy dany bank jest wiarygodny, czy też nie warto mu zaufać i wpłacać nasze ciężko zarobione pieniądze. Pewna klientka banku Credit Agricole otrzymała dziwnego maila od nieznanej osoby, która twierdziła, że jej newralgiczne dane osobowe są… na śmietniku! Okazało się to niestety prawdą. A jak do tego doszło? Otóż pani z banku prawdopodobnie wyrzuciła na śmietnik dane klientów banku. Dlaczego? Bank tłumaczy, że doszło do fatalnej w skutkach pomyłki. Oczywiście – za tę pomyłkę – pracownica banku dostanie naganę, ale sprawą już zajęła się policja. Chodzi o bank przy ul. Wilczej w Szczecinie. Klienci banku zapewne już wiedzą o całym procederze i będą się starać ustalić, czy także ich wrażliwe dane osobowe zostały po prostu wyrzucone na śmietnik. To na pewno była pomyłka i zostanie szybko naprawiona. Jednak, czy nie wyrządziła ona większych szkód, dowiemy się zapewne z czasem.

Zdjęcie: https://plus.gs24.pl/

Pomoc w znalezieniu pracy

W dzisiejszych czasach zazwyczaj bezrobotni sami szukają sobie pracę. Oczywiście, rejestrują się w urzędach pracy, jednak większość z nich wcale nie liczy na pomoc w znalezieniu pracy, a raczej chcą mieć ubezpieczenie zdrowotne. Trzeba pamiętać, że jeśli nie jest się ubezpieczonym, każda wizyta u lekarza jest płatna. Większość z nas przyzwyczaiła się do tego, że idąc np. do przychodni, zostajemy jakby z automatu przyjęci przez lekarza. Brak ubezpieczenia może skutkować tym, że dostaniemy do domu rachunek do zapłacenia.  To przeważnie dlatego potencjalny bezrobotny rejestruje się w urzędzie pracy. Ale przecież są tacy, którzy tej pracy intensywnie poszukują i zgłaszają się do urzędu z prośbą o pośrednictwo. W całym województwie zachodniopomorskim jest około 50 tysięcy bezrobotnych (zarejestrowanych). A przecież na rynku brakuje rąk do pracy. Każdy pracodawca o tym wie, jeśli próbował znaleźć kogoś na wolny wakat w firmie.  Najwięcej potrzeba fachowców (ogólna budowlanka). Urzędy pracy niewiele mogą zrobić. Nikt nie zmusi bezrobotnego do podjęcia pracy, jeśli on sam tego nie zechce.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/

Mieszkańcy sprzeciwiają się budowie parkingowca

Organizacja Nowy Szczecin stanowczo sprzeciwia się budowie nowego parkingowca u zbiegu ulic Rybackiej i Dworcowej. To miejsce uważa się za bardzo cenne. Stowarzyszenie SENS odgraża się, że nie zostawią tak tej sprawy i nie pozwolą na budowę „straszydła” w centrum miasta. Chcą aby w tym miejscu były strefy piesze, zieleńce i ogólny brak „warczących” samochodów. Komisja ds. Gospodarki Komunalnej, Rewitalizacji i Ochrony Środowiska Rady Miasta Szczecin na obradach ujawniła dwie lokalizacje na ewentualny parkingowiec. Pierwszą lokalizacją miała być Dworcowa z Rybacką. Drugą plac budowy z dawnych czasów przy ul. Potulickiej, zaraz przed pętlą. Urzędnicy chcą zbudować ogromny, 8 piętrowy kolos ze 100 – 120 miejsc parkingowych. Stowarzyszenie narzeka na prezydenta Szczecina, który – według nich – pozostał na etapie lat 70 – tych, gdzie miasta się betonowało byle jak i byle gdzie. „Miasto powinno być dla ludzi, a nie dla samochodów” – argumentują. W tej sprawie ma się odbyć spotkanie Rady Osiedla Stare Miasto Szczecin, z mieszkańcami. W spotkaniu mają brać udział przedstawiciele magistratu.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/

Notariusz to osoba publicznego zaufania? Nie zawsze…

Funkcjonariusze Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej Centralnego Biura Śledczego Policji Zarządu w Szczecinie, wraz z prokuratorem podjęli czynności zmierzające do zabezpieczenia majątku ludzi, którzy dokonali olbrzymich oszustw na szkodę właścicieli mieszkań zarówno spółdzielczych, jak i własnościowych. Cały proceder polegał na wyszukiwaniu osób chcących zamienić duże mieszkanie na mniejsze, lub duże mieszkanie spółdzielcze, na mniejsze własnościowe. W tym procederze brało udział aż trzech notariuszy, którzy działali na szkodę osób nie znających się na prawie, najczęściej starszych i nie mogących poradzić sobie z utrzymaniem własnego, dużego mieszkania. Tym bardziej jest to naganne, ponieważ zawód notariusza powinien kojarzyć się z ogólnym zaufaniem społecznym. Podejrzani (wraz z członkami zorganizowanej przestępczości) zagarnęli majątek warto blisko 4 mln. zł. Obecnie prokuratura zabezpieczyła majątek przestępców na kwotę 1.130.000 zł. Nie jest to dużo w porównaniu do tego co zdołali wyłudzić, jednak każda kwota się liczy, aby zadośćuczynić pokrzywdzonym. Zdołano także wykorzystać tzw. „konfiskatę rozszerzoną”, aby zabezpieczyć nieruchomość o wartości nie mniejszej niż 545 000 zł.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl/