Akcja recydywy w… kwiaciarni

Nie jest łatwo wrócić złodziejowi do uczciwego życia, jeśli pieniądze na które trzeba w takim wypadku zarobić, są niezwykle „trudne” do zdobycia i trzeba się nieźle napracować, aby „coś tam” zarobić. Złodziej zazwyczaj woli coś ukraść, ponieważ jest to dla niego znacznie łatwiejsze, niż praca. Niestety, jeśli zostanie złapany, państwo funduje mu darmowy wikt i opierunek (wraz z wszelkimi zdobyczami techniki, jakie znajdują się dziś w każdym więzieniu), oczywiście na koszt podatnika – czyli tego, który pracować musi uczciwie, aby złodziej mógł sobie kraść. Nie każdy chce iść do więzienia, choć zdarzają się różne „kwiatki”. W tej sytuacji, złodziej z Myśliborza, napadł na kwiaciarkę, której ukradł 90 zł. Dość szybko został złapany i trafił do aresztu.  Był już wcześniej karany za tego typu przestępstwa. Tym razem nie będzie już przysłowiowego „zawieszenia”, czy nawet niskiej kary. Dla recydywy sąd nie ma litości. Napastnik może trafić do więzienia nawet na piętnaście lat. Przyznał się on do winy i teraz czeka na wyrok w areszcie.

Zdjęcie: http://radioszczecin.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *