Agresja w autobusie linii 64

To zdarzenie jest wyjątkowo dziwne, ponieważ dotyczy agresji kierowcy, skierowanej do pasażera. Nie powinno tak się dziać. Kierowca ma pomagać. Niestety, tak się nie stało tym razem. Starszy mężczyzna (69 lat), jechał autobusem nr 64. Kiedy chciał wysiąść na przystanku na żądanie, kierowca nie zatrzymał się. Być może nie zadziałał przycisk, lub kierowca nie zauważył pasażera chcącego wysiąść. 69 – latek postanowił pojechać na końcowy i się wrócić. Kiedy autobus dotarł na pętlę, pasażer zwrócił uwagę kierowcy, że ten nie zatrzymał się na  żądanie. I wtedy doszło do wyjątkowego ekscesu. Kierowca wyrzucił pasażera z autobusu, co doskonale dokumentuje tamtejszy monitoring. Kamery uchwyciły również rękoczyny, do których doszło na pętli. 69 – latek po tym zdarzeniu doznał złamania ręki, oraz trzech żeber. Trafił do szpitala w Zdunowie. Sprawę bada policja. Poszkodowany pasażer mówi, że był świadek tego zdarzenia, jednak nie udzielił mu żadnej pomocy. Wręcz wyraził się obcesowo: „Co mnie to obchodzi?”. Kierowca autobusu nie zgłaszał żadnego incydentu do centrali, więc i jego pracodawca nie zareagował. Obecnie policja czeka na wyniki obdukcji.

Zdjęcie: http://www.gs24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *